Nadchodząca katastrofa demograficzna i przeprowadzki

Od kilkudziesięciu lat, możemy zauważyć zwiększenie emigracji młodych Polaków do większych miast, takich jak Warszawa, Kraków, czy Poznań. Jest wiele powodów, dlaczego młodzi ludzie ( i nie tylko ), wolą zmienić miejsce zamieszkania, zamiast zostać na ojcowiźnie. W dzisiejszym artykule, postaram się bliżej przyjrzeć temu zjawisku społecznemu i postaram się wskazać możliwe przyczyny tego stanu rzeczy. Zwrócimy również uwagę na nadchodzącą katastrofę demograficzną i efekt „starego kawalera” na wsi.

 

Rzućmy okiem na bardziej rozwinięte kraje w Europie

W Europie zachodniej, zjawisko przeprowadzki ogromnej liczby osób ze wsi do dużych miast, było widoczne już znacznie wcześniej. Rozwinięte kraje, takie jak Niemcy, Austria, czy Francja, mają z tym stanem rzeczy nie mniejszy problem od nas. Polska wieś się wyludnia i jak na razie nikt nie ma dobrego pomysłu, co z tym faktem zrobić. Nie jest to tylko sucha statystyka, gdyż wystarczy wybrać się na którąkolwiek wieś np. na Lubelszczyźnie lub Podkarpaciu, żeby na własne oczy zobaczyć wielkie, społeczne zmiany… i całe grupy samotnych, „starych kawalerów”.

Kto częściej wybiera życie w mieście – kobiety czy mężczyźni?

W przytłaczającej większości, na wyprowadzkę decydują się kobiety. W ostatnich latach, ogromna liczba młodych Pań, zamówiła taxi bagażowe i uciekła ze wsi do dużych miast. Natomiast młodzi mężczyźni wolą zostać na ojcowiźnie, prowadząc najczęściej gospodarstwa rolne razem ze swoimi rodzicami. Jest kilka powodów, dlaczego tak właśnie się dzieje:

  • dzisiejsze kobiety są lepiej wykształcone od mężczyzn, więc łatwiej im znaleźć dobrą pracę;
  • młodzi mężczyźni, częściej są zależni od swoich rodziców i boją się podjąć ryzyko;
  • kobiety zwykle decydują się na wyprowadzkę, nawet jeśli są singielkami;
  • mężczyzn bardziej przeraża samotna wyprowadzka z rodzinnego domu.

Zjawisko „starych kawalerów” na wsiach

„Wszystkie moje koleżanki ze wsi, już dawno powyjeżdżały do dużych miast. Zaraz po ukończeniu liceum, wyjechały na studia np. do Lublina i większość tam została. Natomiast co drugi dom w mojej wiosce, zamieszkuje wolny mężczyzna, pragnący znaleźć kobietę i założyć rodzinę. Znam kilku facetów po 50-tce, którzy nadal szukają swojej jedynej” – mówi Pan Tomek, mieszkaniec jednej z podlubelskich wsi.

Wielu z takich mężczyzn, zaprzestało już nawet szukać swojej przyszłej żony, gdyż w pewnym momencie przyzwyczajają się już do życia w pojedynkę. Wolne kobiety, nie chcą wiązać się z rolnikami, ponieważ nie są zainteresowane mieszkaniem na wsi, często z rodzicami wybranka. Decydują się więc na życie w mieście, ale i tam nie jest łatwo stworzyć im szczęśliwy związek. Ok, do tej pory trochę oberwało się Panom, ale żeby było po równo – teraz czas na Panie 🙂

Młode, wykształcone, samodzielne… i samotne

To właśnie obraz dzisiejszych, młodych kobiet, zamieszkujących duże miasta. Młode Panie stanu wolnego, nie są zainteresowane budowaniem związku z chłopakami ze wsi. Różni ich zbyt wiele, począwszy od poziomu wykształcenia, potrzeb życiowych, czy chociażby zarobków. Kobiety chcą mieszkać w dużym mieście, tu żyć i pracować, natomiast młodzi mężczyźni wolą zostać na gospodarstwie. Dziewczyny szukają faceta na takim samym poziomie, lub wyższym. Dlatego trudno im stworzyć taki związek, gdyż po prostu brakuje kandydatów. Młody, przystojny facet, mieszkający w dużym mieście, posiadający własne mieszkanie i dobry samochód, jest dziś niezwykle pożądanym „towarem” wśród Pań. W związku z tym, dla wielu Pań brakuje odpowiedniego partnera.

Katastrofa demograficzna

Można powiedzieć, że „Planeta Singli”, staje się powoli rzeczywistością. Przynajmniej w większości krajów rozwiniętych. Trudno znaleźć lekarstwo na ten stan rzeczy, więc problem w kolejnych latach na pewno będzie się pogłębiał. Ucierpi na tym system emerytalny i najprawdopodobniej czekają nas kolejne podwyżki podatków. Sytuacje może nieco poprawić ściągnięcie pracujących imigrantów do naszego kraju, ale na ten moment i tak wolą oni emigrować do lepiej rozwiniętych Państw, niż Polska. Katastrofa demograficzna to największy problem naszych czasów, z których przyjdzie nam się zmierzyć. Miejmy jednak nadzieję, że znajdzie się lekarstwo na „niepłodność” wysoko rozwiniętych społeczeństw.

Autor artykułu
Artykuł został przygotowany przez Taxi bagażowe.

 

Daj ocenę (5 / 1)

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jan Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jan
Gość
Jan
Daj ocenę :
     

Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Mam wrażenie, że właśnie tak się dzieje w mojej rodzinnej miejscowości.